12 Dzielnica

portal wielotematyczny

Jak zwalczyć zapach zwłok z mieszkania?

Po śmierci ludzkie ciało wydziela bardzo intensywny i specyficzny zapach. Jest on zupełnie inny niż u innych istot, a dodatkowo bardzo ciężko skutecznie go zwalczyć. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że różni się on w zależności od stosowanej przez zmarłego diety. Istnieją jednak sposoby na ostateczne pozbycie się problematycznego zapachu.

Sprzątanie po takich przykrych sytuacjach to dość złożony proces i uzależniony jest od okoliczności i czasu, jaki minął od śmierci. Dezynfekcję należy przeprowadzić możliwie wcześnie, ponieważ zapach nieboszczyka wraz z czasem się rozprzestrzenia i staje się coraz trudniejszy do zwalczenia. O typowych domowych sposobach można w takim przypadku zapomnieć. Wietrzenie pomieszczeń, odświeżacze powietrza, codzienne porządki, to wszystko zda się na nic, zwłaszcza gdy zapach zdąży „wejść” w ściany i podłogi. Co więc powinniśmy zrobić?

Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zgłoszenie się do profesjonalnej firmy zajmującej się tego typu sprawami na co dzień. Specjaliści dysponują bowiem narzędziami, które okazują się niezbędne do skutecznej walki z odrażającym zapachem i bakteriami. Mogą one zagrażać ludzkiemu zdrowiu. Jedyną skuteczną metodą jest tak zwane ozonowanie, czyli innymi słowy sterylne czyszczenie pomieszczeń. Taki zabieg usuwa nie tylko szkodliwe płyny ustrojowe i bakterie, ale również nieprzyjemny zapach. Pracownicy firm oferujących sprzątanie po zgonach przede wszystkim są odpowiednio zabezpieczeni i przygotowani do wykonywanej pracy. Jak długo trzeba czekać po takim zabiegu, aby móc użytkować wcześniej skażone pomieszczenie? Bezpieczną granicą jest już jedna doba. Po 24 godzinach od skutecznej dezynfekcji można już przebywać w takim pokoju bez żadnych obaw.

Podsumowując, powinniśmy sobie zdawać sprawę z powagi sytuacji i nie próbować oszczędzać na tego typu usługach. Wiele osób próbuje zwalczyć skutki śmierci na własną rękę, jednak często właśnie to okazuje się wyrzucaniem pieniędzy w błoto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.